Ósmy dzień 14 dniowego ultramaratonu
Wygrzałam się i wyspałam. Nocleg w Nadolniku był biesamowicie mi potrzebny. Noga się trochę uspokoiła, ciało daje nadal radę.
Co się wydarzyło tego dnia?
- znowu pada i nadal jest mega zimno
- dzisiaj zasięg był względny i dałam rade trochę dla Was nagrywać
- spotykałam sporo psów – jak sobie radziłam? Obejrzyj i posłuchaj moich nagrań.
- tajemniczy składnik do dań, jakie przygotowuje mój mąz dodaje mi więcej siły
- zakręciło mi się w głowie i skończyłam przed czasem
Najważniejszy wniosek z tego dnia: słuchanie ciała jest kluczowe, aby zrealizować w zdrowu tak długi bieg
Ile przebiegłam tego dnia? Dokąd dobiegłam? Jak było na trasie? Zobacz relacje i pozostaw tutaj swój komentarz.
Trafiłaś/trafiłeś na tą stronę, ale nie wiesz o co chodzi? Przeczytaj ten wpis „bieg dookoła województwa pomorskiego” .
Ściskam, Wiolka
Ściskam, Wiolka
ultramaratonka


