Wiolka Czuryńska

Jak kształtować nawyki?

Zastanawiasz się być może czym jest nawyk?

Jak rozpoznać, który nawyk Ci służy, a który Cię nie wspiera?

Jak zmienić nawyk?

Postaram się odpowiedzieć na te pytania w tym artykule. Jeśli chcesz więc
  • zmienić swoje niektóre nawyki,
  • lub jesteś obecnie w procesie zmiany,
  • a może szukasz narzędzi, które pomogą Ci w pracy nad własnymi nawykami,
to ten artykuł jest dla Ciebie. Na końcu przygotowałam dla Ciebie niespodziankę do pobrania. Nie… proszę, nie przechodź teraz na koniec. Przeczytaj najpierw co dla Ciebie napisałam. Według mnie nawyk jest bezwiedną czynnością, którą wykonuję bez użycia świadomego mózgu. Coś, co robię bez zastanowienia. To jest moja definicja. Możesz się z nią zgodzić lub nie. Masz prawo do własnej interpretacji i ja to szanuję. Napisz mi w komentarzu, czym dla Ciebie jest nawyk? Ale czy na pewno nawyk jest tylko czynnością? Tak rozumiejąc  nawyk mogę śmiało stwierdzić, że nawykiem mogą być nie tylko czynności ale i myśli oraz uczucia, całe spektrum zachowań człowieka. Tak, tak, wiem… zwierzęta też mają swoje nawyki… W tym artykule i na tej stronie zajmuję się jednak człowiekiem, a konkretnie wspieraniem kobiet w dbaniu o ich energię niezbędną do realizacji marzeń i celów. Skoro więc nawykiem jest całe spektrum czynności, które wykonuję to doszłam do wniosku, że to właśnie nawyki kształtują mnie jako człowieka. Te drobne codzienne czynności, pojedyncze myśli, reakcje na zachowania innych, na bodźce dostarczane przez otaczający świat tworzą mnie. Pomyślałam… cudowna wiadomość. Zadałam sobie pytanie, czy zatem JA mogę zmienić swoje nawyki? Tyle można przecież przeczytać o zmianie nawyków w internecie. Psycholodzy różnie piszą, jedni mówią o 21 dniach niezbędnych do utrwalenia nowego nawyku inni o pół roku… Cóż… Napiszę Ci jak to wygląda u mnie… Kompletnie mi się to nie zgadza… Absolutnie nie wystarczy mi 21 dni na zmianę nawyku, aby dojść do momentu o którym napisałam na początku, czyli do bezwiednego wykonywania danej czynności. Dobra wiadomość jest taka, że każdy, absolutnie każdy nawyk można zmienić. To tak jak z sukienką… To, że nosisz jeden fason od lat, lubisz go i jesteś do niego przyzwyczajona, czujesz się w nim komfortowo i bezpiecznie nie oznacza, że nie możesz nauczyć się nosić innego fasonu, który po jakimś czasie może okazać się o wiele lepszym… Tutaj dochodzimy do kwestii czasu niezbędnego do nauczenia się nowego nawyku. Moim zdaniem jest on różny dla każdego z nawyków. Zależy od:
  • częstotliwości powtarzania w ciągu dnia,

Podobno mistrza od nowicjusza różni tylko ilość powtórzeń. Zatem, jest różnica, czy powtarzasz daną czynność kilkanaście razy w ciągu dnia, czy tylko raz na tydzień, prawda?

  • stopnia skomplikowania,

O ile trudniej było się nauczyć całej obsługi samochodu, niż tylko pamiętania o tym, aby odpowiednią nogą naciskać pedał gazu… Jeśli chcesz więc zmieniać nawyki postaraj się, aby były jak najprostsze. Wszystko warto rozbijać na małe kroczki.

  • potrzeby jego wdrożenia,

Tutaj podam przykład mojego porannego wstawania.  Dużo czytałam, że ludzie sukcesu wstają rano, aby mieć czas dla siebie, aby realizować swoje cele… I co z tego, jak ja lubię spać i już. Jestem chyba tą przysłowiową sową. Świetnie funkcjonuję do późnych godzin wieczornych, a rano… przypominam Zombie. Jednak, gdybym uznała, że chcę np. podjąć pracę w firmie, gdzie czas pracy jest nienormowany, co oznacza, że mogłabym dzień pracy rozpoczynać między 7.00, a 9.00 to jestem przekonana, że byłabym jednym z pierwszych pracowników w firmie, na dodatek już po porannym treningu. Dlaczego? Ponieważ lubię mieć resztę dnia dla siebie. Czy po roku lub dwóch latach nie nabrałabym nowego nawyku wstawania rano? Oczywiście, że tak. Dlatego tak ważne jest, abyś znała powód dla jakiego zmieniasz swój nawyk. Wszystko jest po coś i jeśli nie widzisz sensu swoich działań, to od razu Ci powiem, że skazujesz się na niepowodzenie. Nawet jeśli dasz radę wdrożyć nowy nawyk, to niepotrzebnie sobie utrudniasz całą pracę.

  • tego, czy jest nowy, czy zastępuje inny.

To jest temat rzeka. Zapamiętaj, że nowy nawyk, wpleciony między stare jest dużo łatwiej wdrożyć niż oduczyć się czegoś, co nawykiem już jest. To dlatego tak trudno jest ludziom zrezygnować z nałogów, to dlatego, pomimo, że postanawiają, że od jutra nie będą czegoś tam robić, tak trudno jest im wytrwać w tych postanowieniach.

Moja rada… Jeśli rezygnujesz ze starego nawyku, np. po przyjściu do domu od razu włączałaś telewizor i zanim się spostrzegłaś to już był wieczór, a Ty nic nie zrobiłaś z zaplanowanych wcześniej spraw, bo właśnie wciągnął Cię jakiś film, program, reportaż… Znasz to?

        • zmień wyzwalacze nawyku. W omawianym przykładzie jeszcze zanim wyjdziesz z domu połóż pilot do telewizora w innym miejscu niż dotychczas.
        • zastąp dany nawyk innym, ale przyjemnym doznaniem. W omawianym przykładzie może to być np. włączenie ulubionej muzyki.
        • poinformuj najbliższe otoczenie o swojej zmianie. Porozmawiaj z osobami, które dotychczas otaczały Cię podczas uaktywniania się danego nawyku. Powiedz im co zamierzasz zmienić i dlaczego jest to dla Ciebie ważne. Poproś o pomoc i wsparcie. To bardzo dużo znaczy i zwiększa Twoje szanse na to, aby twoje ciało się przeprogramowało. Tak, nie przejęzyczyłam się. Każdy nawyk jest jak program w komputerze. Z tą różnicą, że my, ludzie, nie możemy tak łatwo i szybko przeinstalować sobie systemu. U nas jest to proces, który wymaga pracy.
No dobrze, wszystko brzmi pięknie, ale
  • które nawyki zmieniać,
  • które wdrażać
  • skąd wiedzieć, które chce się zatrzymać, a z których zrezygnować?
Ja, gdy ustalałam jaki chcę przejść proces, jakie chcę mieć nawyki, to… Pamiętasz jak napisałam, że to nawyki kształtują człowieka? Wiesz już co zrobiłam? Napisałam sobie, jak chcę, aby wyglądało moje życie. Usiadłam wzięłam kartkę… No nie, nie kartkę, tylko całkiem sporo kartek, bo jedna nie wystarczyła. Napisałam dokładnie gdzie chcę mieszkać, co chcę robić, jak się chcę czuć, jak chcę reagować na różne bodźce, co chcę myśleć… Wiem, zaraz napiszesz, ale skąd ja mam to do cholibka wiedzieć. Co ja wróżka jestem? Nie, nie jesteś wróżką, ale jesteś sobą. Jeśli więc jeszcze nie znasz siebie, nie znasz swoich pragnień i potrzeb, to czas najwyższy to zmienić. Przecież będziesz ze sobą do końca życia. Warto być swoim przyjacielem, a jak nim być skoro nie znasz siebie, tylko jakąś maskę skrywaną pod płaszczem przekonań i wzorców zapożyczonych od innych? Udaj się więc w podróż do wnętrza siebie. Wiem, że to nie jest proste. Wiem, bo przez to przeszłam. Do tego potrzeba odwagi i cierpliwości. Bo gdy idziesz na spotkanie ze sobą spotkasz siebie. Może się okazać, że jesteś zupełnie inna od awatara jakiego stworzyłaś dla świata. Ja, gdy rozpoczynałam tę podróż zadawałam sobie stale pytania;
  • Co lubisz robić?
  • Co Cię uszczęśliwia?
  • Co przychodzi Ci łatwo? ( tak odkryjesz swoje talenty)
  • Jak najlepiej odpoczywasz?
  • Kiedy czujesz się spokojna i szczęśliwa?
  • Czego się boisz i dlaczego?
  • Jak mogę Cię kochać jeszcze bardziej? Jak mogę Cię wspierać?
  • i wiele innych…
Mogę też polecić Ci uczenie się od tych dwóch kobiet: Pani Swojego  Czasu oraz Kamila Rowińska. Znajdziesz u nich nie tylko inspiracje, ale też praktyczne narzędzia do pracy nad sobą i zarządzania swoim czasem, a także cudowne społeczności kobiet realizujących siebie i żyjących na własnych zasadach. Ale, ale….to jeszcze nie koniec. Gdy już wiesz jak chcesz, aby wyglądało Twoje życie myśli i uczucia, to teraz przyszła pora na konfrontację tego z rzeczywistością. Tylko tak zrozumiesz i odkryjesz co tak naprawdę potrzebujesz zmienić. Będziesz też wiedziała o wiele więcej. Będziesz znała swój powód, swoje dlaczego chcesz to zrobić. Trzymam za Ciebie kciuki. Napisz mi w komentarzu, jakim pierwszym nawykiem zajmiesz się w pierwszej kolejności. Aby pomóc Ci w monitorowaniu własnych postępów zamieszczam poniżej narzędzie, z którego ja korzystam.
Jak zmienić nawyk
Pobierz, wydrukuj i powieś w miejscu widocznym dla siebie i twoich najbliższych. Ciesz się każdym zaznaczonym kwadratem. Na początku nie zwracaj uwagi, że nie zawsze dajesz radę i nie zawsze możesz zaznaczyć, że danego dnia zrealizowałaś postanowienie. Popatrz na zmianę nawyku jako na proces. Zobacz, że jeszcze w poprzednim miesiącu tego nie robiłaś, a jeśli w tym… Napiszę znowu na przykładzie. Załóżmy, że postanawiasz odżywiać się zdrowo, a twoją piętą achillesową był brak owoców w diecie. Jako nawyk napisz sobie codziennie minimum jeden owoc. Załóżmy, że w pierwszym tygodniu jadłaś przez pięć dni, w kolejnym trzy, w kolejnym siedem, w ostatnim dwa. Możesz oczywiście powiedzieć sobie… wiedziałam, że nie dam rady… Ale, czy to będzie Cię wspierało? Ja zachęcam Cię, abyś spojrzała na to z tej strony…. Rany miesiąc temu nie jadłam w ogóle owoców, a w tym miesiącu jadłam je aż siedemnaście dni. Jestem z siebie bardzo dumna. Moje ciało mi podziękuje, a jak dalej będę robiła tak duże postępy to niedługo dojdę do mistrzostwa w konsekwentnym jedzeniu owoców. Czy tak nie jest lepiej? Czy takie rozliczenie siebie, nie będzie bardziej motywujące? Kochana, Twoje życie jest w Twoich rękach. Codzienne nawyki decydują jak będzie ono wyglądało za pięć, dziesięć lat. Jeśli uważasz, że ten artykuł jest wartościowym, proszę udostępnij go znajomym.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to top

Pin It on Pinterest