Czas na twoje podsumowanie – tydzień 30 – Biegam z Wiolką

Bo nie samym bieganiem ultramaratonka żyje!!!
Czasem także tańczę na weselu.

To był bardzo szalony i intensywny tydzień. We wtorek pogrzeb, a w sobotę i niedzielę wesele. Na dokładkę w poniedziałek łapałam kropkę Artura Kujawińskiego, aby wesprzeć go na ostatnich kilometrach biegu dnia drugiego jego cudownej wyprawy. Ten ultras biegnie dookoła Polski. Robi to co ja zaplanowałam na czerwiec 2023 roku. Nie wyobrażałam sobie, abym nie pobiegła z nim choć trochę.

Znalazłam go za Kuźnicą. W planie Artur miał być dalej, ale jak to w ultra bywa plan planem, a życie życiem. Razem przebiegliśmy blisko 10 km. Wiem jak ważne jest wsparcie podczas takiej wyprawy. Wiem też, że koniec dnia zawsze jest najtrudniejszy. To dlatego wybrałam ta porę na dołączenie do tego wspaniałego ultrasa.

Ciebie też zachęcam do tego samego. Pozycję Artura możesz śledzić pod tym linkiem

A biegowo?

Biegowo prawie wszystko zgodnie z planem. Dlaczego prawie? Otóż, w poniedziałek miałam biegać boso po plaży, a nie biegałam. W zamian wybrałam towarzyszenie Arturowi Kujawińskiemu  i przebiegłam w sumie 30 km. Do tego oczywiście dołączyłam prawie 44 km rowerem i kilka sesji ćwiczeń siłowych i rozciągania.

Ściskam, Wiolka

Sprawdź, gdzie aktualnie już byłabyś/byłbyś, gdybyś biegła/biegł ta trasę w rzeczywistości.
Napisz tą informację także w komentarzu. Mapę biegu możesz pobrać tutaj.

Jestem z Ciebie bardzo dumna i trzymam kciuki za każdą aktywność jaką realizujesz.
Brawo!

 

Jeżeli nie zapisałaś się do zabawy, możesz zrobić to teraz umieszczając odpowiedni komentarz pod wpisem z zasadami.

Jeżeli masz ochotę otrzymywać ode mnie dodatkowe materiały,
zyskać wiedzę ultramaratonki,
wesprzeć mnie w przygotowaniach do biegów,
dołącz do grona moich patronów.

Pozostaw komentarz