Ogromne brawa dla Ciebie!
To już trzeci tydzień zabawy.
Jak daleko dobiegłaś/dobiegłeś?

Dla mnie to był dziwny tydzień.
Czas przeleciał mi przez palce.
Czy też tak czasem masz?

Wiem, że potrzebuję odpoczynku. Praca, budowanie firmy, treningi i wszystkie działania związane z ultramaratonką, social media, Patronite, rodzina, szkoła i nauka, pielęgnacja psa... Tyle obowiązków i ja jedna.

Rany, jak dobrze, że już gotowanie dla mnie i zastanawianie się co będę jadła zostały zdjęte z mojej głowy. Dziękuję Zdrowo Zjem, że wzięliście to na siebie.

Na pewno potrzebuję odpoczynku. Jednego dnia resetu, bez myślenia, że jeszcze tyle zostało do zrobienia. Potrzebuję nauczyć się tego odcinania. Przecież zawsze będzie coś do zrobienia. Tak już jest z umysłami kreatywnymi. Stale wymyślają nowe zadania do wykonania, nowe pomysły. A ja jestem mocnym kreatorem, a przy tym analitykiem. Niezła mieszanka, z którą muszę sobie radzić 😉

Mimo zmęczenia i poczucia zgubionego czasu uważam, że ten tydzień był niezły.

  • Do grona moich Patronów dołączyły dwie nowe osoby
  • Zamiast wywiadu zrealizowałam live "Jak zacząć biegać" - dostępny na moim kanale Youtube
  • Wpis na Linkedin dalej bije rekordy. Postanowiłam podziękować społeczności i nagrałam dwuminutowe video. Uwaga!!! Nagrywanie zajęło mi dwie godziny. Także, ten tego... dwie minuty to nie zawsze dwie minuty.
  • Rozmowy dotyczące kampera trwają.
  • Napisałam do kolejnych kilku firm w sprawie sponsoringu.
  • Napisałam i zadzwoniłam do miejscowości z pierwszych czterech dni biegu.
  • Rozmawiałam z kilkoma osobami, które więcej biegają niż ja. Pytałam, jak oni rozłożyliby dystans jaki sobie zaplanowałam. Z uzyskanych rad wynika, że pierwsze dni powinnam pocisnąć max kilometrów. Później etap górski, więc będę biegła mniej, a później już będę wolna, z powodu zmęczenia. Zatem potrzebuję zmienić obecny podział.
  • Opublikowałam wpis dotyczący mojego planu treningowego. Będę te treści dodawała co czwartek. Zobacz aktualny wpis i zostaw mi komentarz
  • Zapisałam się do biegu dla WOŚP
  • Zapisałam się do biegu charytatywnego LWIE SERCE dla Aleksandra Filipowskiego

Także, jak widać całkiem sporo zrobiłam, jednak ciąży mi, że nie wszystko co chciałam. A jeszcze szkoła, praca, firma...

 

Widzę trzy wyjścia:

Albo potrzebuję zespołu... Tylko jak zatrudnić ludzi, jak zaprosić kogoś do współpracy, gdy projekt Ultramaratonka nie zarabia, więc nie ma na wypłaty... Może macie jakieś pomysły?

Albo zdobędę więcej Patronów... Tylko co jeszcze mogę zrobić, aby zachęcić osoby do wspierania mnie?

Albo stworzę produkty na sprzedaż... Ale to generuje kolejną pracę, a ja i tak już jestem "zawalona"... ehhh...

Ten projekt jest trudniejszy niż myślałam. A mogłam sobie po prostu przebiec i później pokazać co zrobiłam, a mi się zachciało biegać dla Kobiet i rozgłaśniać to wszędzie gdzie się da. No zachciało mi się i nadal mi się chce, a im więcej robię to jeszcze bardziej mi się chce. Tylko boję się, że zacznę się gubić, zapominać zrobić to co obiecałam, lub nie mieć na to siły, a to nie będzie dobre, ani dla mnie, ani dla Klientów, ani tym bardziej ze względu na powodzenie biegu dookoła województwa...

Dość marudzenia. Lecę montować film dla Patronów. 😉

 

30.12.2020 r. opublikowałam zasady zabawy "Biegam z Wiolką". Jeżeli jeszcze nie jesteś zapisany/zapisana przeczytaj ten wpis i dołącz do nas.
Obiegnij dookoła województwo pomorskie w rok.

 

Jeżeli zaś bawisz się już z nami to w komentarzu pod tym postem podziel się informacją ile już kilometrów przeszłaś/przeszedłeś lub przebiegłaś/przebiegłeś.

Aby uatrakcyjnić tą zabawę wraz z Agnieszką Głodowską stworzyłam mapę biegu dookoła województwa wraz z zaznaczonymi niektórymi miejscowościami i oznaczeniem kilometrów.

 

Ja, w tym tygodniu przebiegłam 64,61 km, co razem z poprzednim tygodniem i poniedziałkiem - 25,01 km daje 172,05 km. Patrząc na mapę to minęłam już do Białągórę. Morze jest piękne, a bieg jego brzegiem niesamowitym przeżyciem. To czyste powietrze, zero smogu... cudnie.

 

A Ty? Jak minął Tobie Twój tydzień?

Sprawdź, gdzie aktualnie już byłabyś/byłbyś, gdybyś biegła/biegł ta trasę w rzeczywistości.
Napisz tą informację także w komentarzu. Mapę biegu możesz pobrać tutaj.

Jestem z Ciebie bardzo dumna i trzymam kciuki za każdą aktywność jaką realizujesz.
Brawo!

Jeżeli masz ochotę otrzymywać ode mnie dodatkowe materiały,
zyskać wiedzę ultramaratonki,
wesprzeć mnie w przygotowaniach do biegów,
dołącz do grona moich patronów.

Komentarzy: 27

  1. Monika 19 stycznia 2021 o 09:39

    Wiolka ja jestem po 49km w okolicach Swarzewa i cieszę się, że coraz bliżej półwyspu. A co do Twoich pytań? Stawiałabym na zespół – może na początek wolontariusz lub praktykant, który nauczyłby się przy Tobie przedsiębiorczości.

    • Wiolka Czuryńska 19 stycznia 2021 o 18:46

      Monika,
      brawo, brawo, brawo za Twoje kilometry. Jest zima i czasem się kompletnie nie chce na ten mróz wychodzić, a Ty mimo wszystko idziesz. Brawo.

      Co do Twojego pomysłu…
      też zastanawiam się nad wolontariatem. W końcu tak dużo instytucji tak pracuje, a przy mnie, nie dość, że może nauczyć się przedsiębiorczości, to na dodatek będzie miał niezłą pozycje do wpisania w CV. ten projekt jest olbrzymi. Tak, między nami, gdy zakończę bieg, to bardzo skoncentruję się na rozwoju własnej firmy, więc taka osoba ma teoretycznie szansę otrzymania u mnie wakatu.
      Jutro spotykam się z marketingowcem z Fundacji, w której mam firmę założoną i postaram się skonstruować jakieś sensowne ogłoszenie.
      Dziękuję Ci ślicznie.

  2. Ania F 19 stycznia 2021 o 12:13

    Cześć Wiola! Jestem za 31 km czyli gdzieś koło Beka, i jestem mega dumna z siebie. Dzięki i pozdrawiam 🙂

    • Wiolka Czuryńska 19 stycznia 2021 o 18:47

      Cześć Aniu,
      Beka to przepiękny rezerwat ptaków.
      Słuchaj do woli, drugiego takiego koncertu to nigdzie nie ma, nawet na wyspie Sobieszewskiej 😉
      Gratuluję wytrwałości, tak trzymaj.

    • Baśja 19 stycznia 2021 o 23:12

      Hej
      Trochę opóźnienia mam z wpisami, ale biegam reguralnie. Też dużo się dzieje 🙂
      Od początku przebiegłam 53,51 km.
      Ciekawe doświadczenie dla mnie biegi w śniegu i mrozie. 🙂
      Pozdrawiam

      • Wiolka Czuryńska 1 lutego 2021 o 22:52

        @Basiu, a od kiedy z nami biegasz? Pytam, ponieważ sprawdzając komentarze nie zauważyłam Twojego pod zapisami.
        Uzupełnij proszę komentarze pod odpowiednimi wpisami.
        Fajnie, że jesteś.

  3. Lidia Kula 19 stycznia 2021 o 13:14

    Cześć Wiola ! Jestem po 17 km czyli zbliżam się do okolic Mechelinki . Dołączyłam do tego wyzwania 15 stycznia są to moje początki ponieważ biegam od niedawna. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

    • Wiolka Czuryńska 19 stycznia 2021 o 18:50

      Cześć Lidia.
      Cudownie, że jesteś.
      Pamiętaj, że skoro biegasz od niedawna to ważne, abyś nauczyła się słuchać swojego ciała. Ludzie różnie będą Ci radzić, ale tylko Ty czujesz swoje ciało, a my, kobiety mamy intuicję. Także, słuchaj, słuchaj co Ci to ciało mówi.

      A propo, co u Ciebie oznacza od niedawna?
      Widziałaś już mój film na Youtube „Jak zacząć biegać?”

      • Lidia Kula 20 stycznia 2021 o 14:51

        Dziękuję Ci Wiolu za porady postaram się słuchać mojego ciała , a biegać zaczęłam a raczej chodzić od 1 października moja siostra namówiła mnie na wyzwanie FKN jak i teraz na bieganie z Tobą Wiolu nam nadzieję że dam radę . Pozdrawiam Cię serdecznie , oczywiście film też oglądnę .

        • Wiolka Czuryńska 21 stycznia 2021 o 11:24

          Fajna masz siostrę 😉
          Dasz radę. Pamiętaj, że oba wyzwania możesz połączyć 🙂
          Cudownego dnia

  4. Dora Jasionowska 19 stycznia 2021 o 13:57

    Cześć Wiola. Kto zawsze maksymalnie wykorzystuje czas niech podniesie rękę do góry!!! Myślę, że tylko Kamila R 😍.
    Ja nadal uczę się , że przechodzę dalej, bez wyrzutów sumienia. I cieszę się nawet z tych drobnych kroków….a ty w tym tygodniu zrobiłaś ich moc😁!!!
    Jestem na 180 kilometrze… przebiegłam i przeszłam.

    • Elzbieta Doruch 19 stycznia 2021 o 17:58

      Dora, po tym śniegu tak pędzisz? Ale Ty dzik jesteś! Szacun!

      • Wiolka Czuryńska 19 stycznia 2021 o 18:58

        Elu, Dora mi drogę toruje 😉 Na wyścigach są samochody lub rowery przed zawodnikami, a ja mam Dorę 😉

        Uwielbiam Was dziewczyny.

      • Dora Jasionowska 19 stycznia 2021 o 20:36

        Elu, u mnie nie ten klimat. Śnieg to rzadkość, a jak popada to bardzo szybko znika. 😘

        • Elzbieta Doruch 19 stycznia 2021 o 20:52

          Czekaj, czekaj, czy ty w Italii jestes?

    • Wiolka Czuryńska 19 stycznia 2021 o 18:57

      Wow, ale Ty pędzisz. Hihi, ja, przy Tobie się normalnie ociągam. Odgarniaj patyki po drodze, co bym się nie potknęła 😉
      Pięknie.
      Może pobiegniesz ze mną w kwietniu 😉 będę potrzebowała osób, które mnie pociągną 😉

      A co do produktywności… Nie sądzę, aby ktokolwiek zawsze był na 100%, no chyba, że robot. Każdy ma słabszy dzień, tydzień, jesteśmy ludźmi.
      Ja mam tak, że gdy widzę, tak jak teraz, że zadania wymykają mi się, że już za dużo, to analizuję i myślę jak te procesy usprawnić.
      Też się uczę, a najbardziej uczę się kochać siebie i siebie wspierać.

  5. Elzbieta Doruch 19 stycznia 2021 o 18:05

    Z tygodnia na tydzień mam więcej i jestem z siebie bardzo dumna! Biegam ale też chodzę, poprostu słucham swojego ciała. W tym tygodniu zrobilam 26.2 km. Razem to 61.1 czyli zjadłam obiad🥣💪 i już niemal w Chałupach jestem, ale kombinuje jak się rozebrać w takiej temperaturze 🤣.
    Uściski dla wszystkich 😘
    P. S. Pomysł Moniki z wolontariuszem lub praktykantem jest całkiem ciekawy.

    • Wiolka Czuryńska 19 stycznia 2021 o 19:02

      Bardzo gratuluje Ci tego słuchania swojego ciała. To bardzo cenna umiejętność.

      Co do zimna… Wim Hof mówi, że zimno jest stanem umysłu i należy zapanować nad oddechem 😉 Teraz potestujesz, a jak dobiegniesz za Dębki – tam też taka plaża jest to już będziesz miała wprawę 😉

      Co do pomysłu Moniki… Zobaczymy jaki będzie odzew społeczności. Jutro napisze ogłoszenie, potem je przedyskutuję w grupie mastermindowej i opublikuję.

    • Anna 19 stycznia 2021 o 21:17

      Hej dziewczyny, mój licznik pokazuje 35.7 km 😉
      Pozdrawiam

  6. Anna Kojder 19 stycznia 2021 o 18:24

    Cześć Wiola ! Wystartowałam z Gdyni i przebiegłam 9 km. Jestem w połowie drogi do Mechelinek 😉 Zaczęłam dopiero w sobotę16.01. Pozdrawiam !

    • Wiolka Czuryńska 19 stycznia 2021 o 19:11

      Cześć Aniu,
      Zrobiłaś w 3 dni aż 9 km. Brawo.
      hmmm. 9 km to tak coś blisko albo terminala portowego albo portu marynarki wojennej… no, nie zapatrz się nam na mundury 😉
      Cieszę się, że z nami jesteś.

  7. Anna Kojder 19 stycznia 2021 o 20:21

    Postaram się wszelkimi siłami biec z zamkniętymi oczami ! 😉 Ja również bardzo się cieszę , że z Wami jestem !

  8. Dora Jasionowska 19 stycznia 2021 o 20:47

    Ja pędzę????? To TY od kiedy pamiętam byłaś dla mnie dziewczyną z wyzwania, która w każdym poniedziałkowym wpisie zachwycała mnie swoimi kilometrami!!!! No i zarazilaś mnie 😁
    Wracając do twojego wyzwania, to bardzo chętnie bym z tobą przebiegła nawet kawałek trasy. Kto wie. 😘

    • Monika 19 stycznia 2021 o 22:12

      Witam ❣️ W tygodniu przebiegłam 57 km, razem to już 161 km. Dębki i drugi nocleg już tuż tuż 😊. Podobnie jak Dora chętnie pokonałabym kawałek trasy z Tobą 😘

    • Wiolka Czuryńska 1 lutego 2021 o 22:57

      @Dora, @Monika zapraszam Was serdecznie. Będę całe 14 dni do dyspozycji. Trasa malownicza, jest i morze, i płasko, i jeziora, i lasy, i górki… co kto lubi.

  9. Emilia 19 stycznia 2021 o 23:18

    Hej. W tym tygodniu pokonałam 16.25km; łącznie 31.7km więc jestem pewnie gdzieś na wysokości Rewy? 🤷🏻‍♀️

  10. Marcin Chmielewski Melon 20 stycznia 2021 o 05:13

    Hej hej wszystkim, ponawiam mój wpis bo zamieściłem nie tam gdzie trzeba 🙂 melduję się na 108 km czyli teraz bieg wzdłuż morza 🙂 pozdrowionka dla wszystkich 🙂

Pozostaw komentarz