Czas na twoje podsumowanie – tydzień 24 – Biegam z Wiolką

Czy wiesz dlaczego za czymś tęsknisz?

Kocham biegać.

Ale sama czynność biegania nie jest atrakcyjna. Bo cóż może być pociągającego w podnoszeniu na zmianę nóg? Niezależnie od twojego stopnia zaawansowania bieganie zawsze wiąże się z wysiłkiem dla organizmu. O wiele łatwiej jest siedzieć na tyłku i nie biegać. Ale tylko z pozoru...

Konsekwencje tego siedzenia są trudne, a często nawet bardzo bolesne. Mam na myśli zmniejszające się poczucie własnej pewności siebie, zmniejszającą się sprawność ciała oraz pogorszający stan zdrowia...

Zaś konsekwencje biegania są cudowne. Ciało staje się sprawne, zdrowe, piękne. Myśli czyste, głowa pełna nowych pomysłów i planów działań. Z treningu wraca się, owszem zmęczonym fizycznie, jednak bardzo zrelaksowanym oraz uśmiechniętym.

Nie wiem, jak to jest u Ciebie, ale ja tak mam.

Teraz, gdy odpoczywałam po biegu dookoła województwa pomorskiego i nie mogłam biegać, gdy leczyłam zatoki, gdy czekałam, aż moje ciało zregeneruje się po pierwszej dawce szczepienia, coraz bardziej odczuwałam konsekwencje "siedzenia". Powróciły do mnie stare, myślałam, że już przerobione negatywne przekonania, brak pewności siebie, wątpliwości... Poczułam się grubsza niż jestem, mało atrakcyjna dla innych i nie tylko fizycznie... jednym słowem, "mała Wiola" znowu się odezwała, a stare gremliny zaczęły dochodzić do głosu w mojej głowie.

Ale jeszcze trochę i powrócę na swoje nowo obrane ścieżki. Wczoraj chwilkę pobiegałam w towarzystwie męża. Zrobiliśmy 3,49 km. Dzisiaj idę do fizjoterapeutki. Trzymajcie kciuki za zielone światło do biegania. Tak tęsknię za tym i bardzo tego potrzebuję. Spacer nie jest w stanie zastąpić mi korzyści jakie daje bieganie. Niestety...

Tęsknię za tym stanem. Tęsknię za bieganiem.

A biegowo?

Biegowo mam piękne 3,49 km na swoim koncie w tym tygodniu. Od początku roku przebiegłam 2147 km, czyli do ukończenia ponownie Naszej zabawy pozostało mi 37 km. Jestem już w Gdańsku.

Ściskam, Wiolka

Sprawdź, gdzie aktualnie już byłabyś/byłbyś, gdybyś biegła/biegł ta trasę w rzeczywistości.
Napisz tą informację także w komentarzu. Mapę biegu możesz pobrać tutaj.

Jestem z Ciebie bardzo dumna i trzymam kciuki za każdą aktywność jaką realizujesz.
Brawo!

 

Jeżeli nie zapisałaś się do zabawy, możesz zrobić to teraz umieszczając odpowiedni komentarz pod wpisem z zasadami.

Jeżeli masz ochotę otrzymywać ode mnie dodatkowe materiały,
zyskać wiedzę ultramaratonki,
wesprzeć mnie w przygotowaniach do biegów,
dołącz do grona moich patronów.

Komentarzy: 4

  1. Dora Jasionowska 16 czerwca 2021 o 14:34

    Cześć wszystkim.
    Trochę mnie tu nie było, szczególnie przez niepamięć, ale biegałam. Moją wirtualną przygodę dookoła Pomorza skończyłam 28 maja-1099km, a obecnie to 1222,5 km . Myślałam, że będzie szybciej, ale ciało ma swój wiek i trzeba go się słuchać.
    Wiola baaaaardzo fajnie piszesz 😍❤️.
    Dla Ciebie- Dużej Wioli są uściski i życzenia szybkiego powrotu do biegania, dla reszty harpaganów – biegania w zdrowiu 😘😘😘

    • Wiolka Czuryńska 27 lipca 2021 o 15:48

      Dora, bardzo ci dziękuję za ten komentarz. Niestety, obserwuję, że niektórzy harpagani odpadli… Trochę milcząco w naszej zabawie, dlatego rozważam jej zamknięcie. Dla mnie to zawsze praca, a nie widzę efektów. Pomyślę, co mogłam zrobić lepiej, inaczej, aby bardziej zaangażować społeczność. Może jednak wpisy an FB nie są złym pomysłem? Choć zamykają drogę dla tych, którzy nie mają Facebook. Jednak obserwując uczestników zabawy, widzę, że wszyscy mieli swoje profile.
      Brawa dal Ciebie.

  2. Monika 22 czerwca 2021 o 09:38

    Ja biegam powolutku, ale do przodu. Jeszcze kilka miesięcy i dobiegnę do mety 🤣 zdrowia dla Ciebie Wiola 😘

    • Wiolka Czuryńska 27 lipca 2021 o 15:50

      Ważne, abyś czerpała z tego radość i wyrobiła się w terminie. Brawo dla Ciebie za konsekwencję i determinację.
      Pozdrawiam Cię serdecznie.

Pozostaw komentarz