Jak pokonałam swoje ograniczenia – relacja z biegu Bizon Ultra Trial 104 km

Skąd wiesz, jeśli nie spróbujesz? Zawsze dystans 100 km wydawał mi się czymś magicznym. I tak w istocie jest. Dzisiaj już to wiem. Przebiegłam 104 km i to w jakim stylu…
Przeczytaj moje przeżycia i wnioski.
A później spełniaj swoje marzenia, bo skąd wiesz, ze czegoś nie możesz? Ktoś Ci powiedział, tak Ci się wydaje? Życie masz jedno. Działaj i żyj po swojemu.

Czytaj więcej

Rowerem Szlakiem Grzymisława i brzegiem Dolnej Wisły

Po zapakowaniu potrzebnych rzeczy do sakw, wyruszyliśmy w drogę. Początek był falstartem. Zanim odnalazłam wyznaczoną trasę troszkę pozawracaliśmy. W końcu znaleźliśmy właściwą drogę, która zaprowadziła nas nad wał wiślany. Krajobrazy jak z pocztówki, w oddali widać Kwidzyń i fabrykę papieru. Słońce miło przygrzewało, wiatr zostawiliśmy nad morzem. Cudownie. Wał skończył się dość szybko, a droga zmieniła się w asfaltową nawierzchnię. W pewnym momencie po prawej stronie wyłonił się majestatyczny zamek w Gniewie. Musiał robić olbrzymie wrażenie w czasach, gdy na tych terenach był tylko on, a ludzie zazwyczaj mieszkali w chatkach i lepiankach. Jadąc, bezskutecznie wypatrywaliśmy kawiarni, czy też restauracji.

Czytaj więcej